Jinn odświeżał się w ogrodzie, czekając na Dię. Wiedział, że Dia go później poszuka, żeby porozmawiać o ich uczuciach.
– Idź! Po prostu idź – usłyszał skądś.
Spojrzał w stronę wejścia i zobaczył Ritę popychającą w jego stronę nieśmiałą Dię. Jinn udawał, że nic nie słyszał i nie widział. Nie mógł powstrzymać uśmieszku, kręcąc głową.
– Co mam mu powiedzieć? – zapytała Dia.
Rita jęknęła i przewróciła






