Sheila prychnęła z pogardą, widząc Ayeshę szczęśliwie spędzającą czas z Dią, Finnem i małą Avą. Wiedziała, że ich spotkanie było przypadkiem, ale Sheilę to nie obchodziło.
– O, popatrzcie, jakie urocze matczyne więzi! – powiedziała, idąc w ich stronę.
Dia i Ayesha były zaskoczone, widząc ją przed sobą.
– Sheila – wymamrotała tylko Dia jej imię.
Sheila uśmiechnęła się do niej i poruszyła brwiami.
–






