Dotarli do rezydencji Jacksonów, i podczas gdy czekali w salonie, aż Sharon i jej ojciec zejdą na dół, Alexa nie mógł nic poradzić na to, że jego dłonie były spocone i wilgotne. Jinn tylko się śmiał i powtarzał mu, żeby się uspokoił, bo przez to on sam zaczyna się bać, czy coś w tym stylu.
– Chyba najpierw muszę iść do łazienki – powiedział Alexa.
Jinn tylko skinął głową, a on poszedł w kierunku ł






