"Dziękuję, że mnie tu zabrałeś. Nigdy nie myślałam, że to miejsce mi się spodoba." Powiedział George z naciskiem.
Alice tylko się uśmiechnęła i westchnęła.
"E tam, nie ma o co się martwić. Po prostu też nie chcę jeść w tak drogim miejscu. Nie lubię marnować pieniędzy na takie luksusy." Wzruszyła ramionami.
George zatrzymał się, gdy doszli do jego samochodu.
"Ale to ja zamierzam zapłacić." Zaśmiał






