Shanele tylko kręci głową i zamyka drzwi na klucz.
– Uparta jak osioł – westchnęła.
Sheila nie mogła się powstrzymać i kopnęła koło swojego samochodu, krzycząc na próżno.
– Jak ona śmiała powiedzieć, że nie zasługuję na Jinna? Jest szalona – jęknęła i prychnęła.
Sheila nie mogła przestać myśleć o Dii.
– Wiem, że zatrułaś umysł mojej kuzynki, ale dopilnuję, żebyś mi jej nie odebrała, tak jak kradła






