Jack po prostu kazał jej wracać do domu, bo był zbyt zmęczony i chciał odpocząć. Ayesha nic nie powiedziała, tylko patrzyła na niego, wychodząc.
"Ta kobieta naprawdę miesza mi w głowie" - powiedział Jack i nalał sobie wina.
Ayesha wściekle zatrzasnęła drzwi samochodu. Nie mogła powstrzymać się od krzyku w środku. I tak nikt jej nie usłyszy z zewnątrz. Chciała po prostu dać upust złości.
"Jeśli on






