Słysząc spanikowane słowa Diane, Luna wyglądała, jakby uderzył w nią piorun i natychmiast zamarła w miejscu.
"Jak to możliwe... Mamo, to nie żart, prawda?"
"Jak mogłabym żartować w takiej sprawie! Ktoś wysłał mi film, na którym leżysz na ziemi i liżesz komuś buty! Na Boga, co ty narobiłaś w Harbor City?"
"To Luna, prawda?"
W tym momencie Raymond z wściekłą miną wyrwał telefon z ręki Diane. "Luna,






