– Co… co ty powiedziałaś?! – Anna spojrzała na Jane z niedowierzaniem.
To było tak, jakby to, co właśnie usłyszała… było szeptem demona.
Nie mogła uwierzyć, że Jane mogłaby coś takiego powiedzieć.
– Wierz w to, albo nie.
Jane nie chciała rzucać na siebie błotem.
Jednak to, co robiła Anna, naprawdę przyprawiało ją o mdłości.
Jeśli Anna myślała, że wciąż jest szansa, że Jane im wybaczy, mogła






