Johan i reszta pospieszyli, by pocieszyć Jacka.
– Tato... chodzi o to wszystko... Myślę, że mała Maddie musiała mieć swoje powody.
Aaron wciąż nie potrafił tak myśleć.
Nie chciał... i bał się zaakceptować, że to Madelyn sprowokowała to, co wypędziło Jane tamtego dnia!
A potem udawała niewinną!
Co stałoby się z tymi wszystkimi latami miłości i zaufania Aarona do jego „jedynej” siostry, gdyby tak by






