"Co? Panie Mitchell, nie o to nam chodziło!"
Słysząc słowa Yale'a, Max i Jolie natychmiast wpadli w panikę.
Mieli stuprocentowe zaufanie do inteligencji i talentu Yale'a. Wręcz go uwielbiali.
Bez Yale'a ten projekt w ogóle nie mógłby się rozpocząć.
Zebrali się tutaj, ponieważ ufali jego umiejętnościom.
Nie chcieli, żeby Yale czuł się chociaż trochę obciążony tym, co powiedzieli!
"Ja też tak






