Nathan i Wiktoria szli w stronę parkingu w nieładzie.
Gdy Wiktoria wsiadła do samochodu, poczuła ucisk w piersi z powodu złości. Chciała wyżalić się Nathanowi, ale widząc jego ponury wyraz twarzy, nie chciała go denerwować. Zmusiła się, by znieść dyskomfort w ciele, oparła głowę o zagłówek i zamknęła oczy.
Nathan milczał przez całą drogę, a dwoje ludzi, którzy kiedyś rozmawiali o wszystkim, teraz,






