Theo spojrzał na zmieszaną minę Nathana i natychmiast poczuł, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Przebiegle przechwalał się: "Teo, przed chwilą mnie broniłaś? Jesteś dla mnie taka dobra, że nie mogę bez ciebie żyć do końca moich dni. Co mam zrobić?"
Tea pobłażliwie dotknęła jego głowy, a jej łagodny głos koił serce. "Więc się nie rozstawajmy."
Theo powiedział: "W następnym życiu też cię odnajdę






