Później, cudem, powróciłem do życia. Czułem się jak we śnie, nagle mając piękną i niebiańską córkę, a także inteligentnego i oddanego zięcia. Wtedy w końcu zrozumiałem powód, dla którego zniosłem tyle cierpienia – to wszystko po to, by zasłużyć na szczęście, które mam teraz.
Oczy Tei napełniły się łzami po usłyszeniu tego. Jakże pragnęła, by całe cierpienie Thorne'a również przyniosło szczęśliwe z






