Ava była zaskoczona, widząc tam Iana. Podniosła ręce i potarła oczy, aby wyostrzyć zamazany obraz.
– Ian? Ty tu jesteś?
Widok ciemnych oczu Iana zbił ją z tropu. W jego spojrzeniu kryła się ciemność, której nie potrafiła zrozumieć. Zanim opuścił watahę, zawsze obdarzał ją łagodnym spojrzeniem, które niezmiennie ją bawiło.
Jednak co się z nim dzisiaj działo?
I czy ona śniła?
Co Ian tam robił?






