TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
Ava obudziła się na dźwięk głośnego alarmu. Otworzyła oczy, nawet nie myśląc o tym, by pospać jeszcze parę minut. Powoli usiadła, sięgając po telefon i wyłączając alarm, który w przeciwnym razie wciąż by dzwonił.
Spojrzała przez okno. Był wczesny ranek.
Nastał kolejny dzień i musiała przez niego przejść. Uważała, że powinna współpracować ze swoim losem, nie kwestionując go zbytni






