Zamrugała kilka razy, nie poruszając się. Potem przełknęła ślinę, próbując się odsunąć, ale jego lewa ręka owinęła się wokół jej talii.
– Dokąd uciekasz, kochanie?
Jego ochrypły, senny głos sprawił, że po całym jej ciele przeszły ciarki. Przycisnęła dłoń do jego klatki piersiowej, żeby się od niego odsunąć.
Powoli przesunął dłonią od jej talii w górę, aż do szyi, wywołując dreszcz na jej kręgos






