Ian obudził się wcześnie rano pełen niepokoju. Przez całą noc nie mógł zmrużyć oka.
Po pierwsze, myśli o Avie nieustannie krążyły mu po głowie, a po drugie, ból w plecach.
Szybko obejrzał swoje plecy, stojąc przed lustrem. Przez kilka dni rany zaczęły blednąć. Ale od przedwczoraj zaczęły się uwidaczniać. Czerwone linie przecinały jego skórę, powodując przeszywający ból.
Zasyczał, widząc, jak gałęz






