Intensywna fala agonii i nieznośnego bólu zaczęła pochłaniać Iana. Oparł się plecami o ścianę i zamknął oczy. Kostki u rąk go paliły, a powieki wciąż miał zaciśnięte. Wyglądał jak uosobienie chaosu.
Każdy, kto byłby świadkiem jego furii, mógłby tylko mieć nadzieję, że nigdy więcej nie otworzy oczu.
Wtedy to myśli Iana powróciły do dnia, w którym zobaczył Avę w pokoju Robina.
Przypomniał sobie,






