"Już jesteśmy" - głos Hadesa przerywa moje myśli.
Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam jedynie starą chatę zrobioną z suszonej trawy. Naprawdę nie wyglądało to na miejsce, w którym mieszkałby czarownik, ale nie zamierzałam oceniać książki po okładce.
Podążam za Hadesem, a uspokajający zapach szałwii przenika mój nos. Wnętrze było o wiele większe i bardziej wystawne niż wskazywał na to wygląd zewnę






