~ISABELLA~
Zostały dwa dni do ślubu, a mi wciąż trudno było pojąć fakt, że to nie Hunter jest tym, za którego mam zostać wydana.
Starałam się być silna, rozumiałam, o co toczy się gra, i nie byłam jedyną osobą uwikłaną w ten sojusz. Widok moich braci krwawiących w lochach, z głębokimi ranami i siniakami na całym ciele, był tym impulsem, którego potrzebowałam, by zgodzić się na małżeństwo bez narze






