Perspektywa Mateo~
– Chcę wstać – powiedziałem.
Odwróciła się, żeby na mnie spojrzeć. – Mateo, nie sądzę, żeby to był dobry pomysł…
– Zamierzam dotykać cię jak prawdziwy mężczyzna, nie zrobię tego na tym pieprzonym krześle – odparłem. Po prostu nie mogłem.
Każdy dzień, który spędzałem uwięziony na tym krześle, był koszmarem.
Widziałem, jak Atlas na nią patrzył. Może i kochał swoją żonę, ale gdyby






