PUNKT WIDZENIA MATEO~
Pilny ton Micoli sprawił, że jak najszybciej znalazłem swoje krzesło.
Wkrótce Ariana i ja byliśmy na korytarzu, by spotkać krzyczącą Micolę.
"Co się, do cholery, dzieje?" zapytałem. W jej oczach malował się przerażenie, gdy złapała mnie za rękę.
"Całowaliśmy się, dobrze się bawiliśmy, a ona nagle zaczęła pluć krwią i to nie przestaje!" krzyknęła.
Spojrzałem na Arianę, która






