PERSPEKTYWA ARIANY~
Było już trochę po północy, nikt nie przekroczył granicy ogrodu, a moje powieki robiły się ciężkie.
Ziewnęłam i przewróciłam się w łóżku, może nikt nie przyjdzie.
Uklepałam poduszkę i przygotowywałam się do snu, kiedy coś przemknęło i przykuło moją uwagę.
Spojrzałam z powrotem przez okno i wtedy zobaczyłam, jak księżyc oświetlił staw w odpowiednim momencie, by dostrzec, jak kto






