PERSPEKTYWA ARIANY~
Zabił go jak na strzelnicy. Za jakiego potwora ja wyszłam?
Nie mogłam uwierzyć, że Alessio nie żyje.
Płakałam w poduszkę, gdy zatrzaskiwali za sobą drzwi sypialni, a we mnie kipiała złość.
Ściskając w dłoni przedmiot, który mi dał, myślałam o jego łagodnym uśmiechu. Nigdy się nie skarżył i był wspaniałym caporegime.
Z oczami pełnymi łez spojrzałam na dłoń i otarłam je, zanim pr






