Trzy dni przed spotkaniem w domu Juliana, Chloe była w biurze i pracowała. Czując suchość w gardle, poszła do kuchni, by napełnić bidon wodą.
Gdy tylko weszła do pomieszczenia, poczuła zapach, od którego prawie zebrało jej się na wymioty. „Co to za zapach? Jest obrzydliwy!” – poskarżyła się.
Jej przyjaciółka, Jovie, która akurat tam była, uniosła brew. Odpowiedziała: „Chloe, to ulubione danie wszy






