– Gdzie jest moja żona? – Julian dyszał, gdy tylko dotarł do dyżurki pielęgniarek na tym samym piętrze, na którym znajdowała się sala porodowa.
– Panie Sterling, proszę tędy. Zanim wejdzie pan na salę, musi pan zdezynfekować ręce – zawołała jedna z pielęgniarek. W drodze ta sama kobieta zrelacjonowała Julianowi sytuację: – Akcja porodowa u pańskiej żony postępowała naprawdę szybko. Kiedy przyjecha






