Na mrocznym placu, otoczonym ruinami niegdyś wspaniałych budowli, dobiegała końca zaciekła bitwa. Pozostałości jego pełnych powagi obrońców leżały na zimnym bruku, bezlitośnie roztrzaskane na kawałki.
Sunny zamrugał w szoku.
"Oni naprawdę przegrali."
Był naprawdę zdumiony. Żywe posągi, które strzegły placu, były bardzo twardą grupą. Jeśli chodzi o Koszmarne Stwory z przeklętego miasta, nie były on






