Sunny poczuł delikatny powiew wiatru lekko muskający jego policzki, a potem coś poruszyło się w ciemności studni.
Ściskając mocno rękojeść Odłamka Północy, przygotował się na najgorsze. Po drugiej stronie ciemnej szczeliny, Cień Świętego powoli podniosła tarczę i oparła ostrze miecza na jej krawędzi.
…Jednak nie mieli się czego bać.
Kilka chwil później, w powietrzu pojawiła się pełna gracji postać






