"Co ona, do cholery, wyprawia?!"
Słoneczny uskoczył przed przerażającym atakiem, czując wiatr uniesiony przez włócznię abominacji, który rozwiał mu włosy. Dreszcz przebiegł mu po kręgosłupie, gdy usunął się na bok przed czarnym mackiem, który podstępnie wystrzelił w niego spod wody, i przygotował się do zanurkowania w cienie, by przyjść z pomocą Cassie.
Jednak nie zdążył.
Właśnie w tym momencie wo






