Sunny chciał wrócić do tabliczek, ale gdy wyszedł z sekretnego pomieszczenia, nagle poczuł się nieswojo. Coś w tej komnacie się zmieniło… nie potrafił tego dokładnie określić, ale jakby cienie, które ją zamieszkiwały, poruszały się.
– Trzymaj się czegoś.
Usłyszawszy głos Cassie, położył dłoń na kamiennym filarze. W następnej chwili podłoga pod nim gwałtownie zadrżała. Jej i tak już wyraźne nachyle






