Wstając, Sunny przeciągnął się i podszedł do Cassie. Rozciągając swój zmysł cienia przez spękaną ścianę, przez kilka chwil milczał, a potem się uśmiechnął.
– Dobry strzał. Rzeczywiście jest tam ukryta przestrzeń.
Pomyśleć, że prawie to przegapił...
Niewidoma dziewczyna wpatrywała się w niego przez chwilę, co dało Sunny'emu do zrozumienia, żeby się rozejrzał.
„Cholera... to wciąż jest przerażające,






