Sunny i Nephis podzielili się deserami i delektowali herbatą. Rozmowa toczyła się swobodnie. Czas płynął wolno, ale w końcu wstała i poszła sprawdzić, co słychać u Jet i Cassie. Wkrótce odgłos jej lekkich kroków ucichł, a Sunny został sam.
Oparł się o pień świętego drzewa, wpatrując się we mgłę.
Jego serce było ciepłe i spokojne.
Ale jednocześnie…
Sunny nie mógł wyrzucić z głowy tego, co powiedzia






