Sunny siedział pod świętym drzewem przez dłuższą chwilę, wpatrując się w milczeniu we mgłę. Zimny wiatr wiał zza wyspy, niosąc ze sobą podstępny chłód. Ciszę przerywał jedynie stłumiony szelest liści.
Jego myśli były mroczne.
Nie wiedział dokładnie, ile czasu minęło, kiedy coś zdawało się zmieniać w otaczającym go świecie. Sunny cicho westchnął i wstał, obejmując się, by zachować resztki ciepła, k






