Słoneczny stał znowu na pokładzie Łamacza Łańcuchów. Wyprostował się i spojrzał w mgłę, z zapadniętymi oczami.
"To nie działa... to nie działa. Czy powinniśmy porzucić trasę przez jaskinie?"
Jego ponury głos był wystarczająco cichy, by Nephis i Cassie go nie usłyszały. Chociaż Słoneczny uważał, by znowu się zbytnio nie przepracowywać, to napięcie związane z przetrwaniem... i nie przetrwaniem... na






