Przez resztę pętli Cassie zachowywała się trochę dziwnie. Zmiany były subtelne, ale Sunny z łatwością je dostrzegał. W końcu sam przechodził przez te udręki już od dawna… wszystko, co odbiegało od tego, jak powinno być, przykuwało jego uwagę.
Cassie była wyraźnie w lekkim oszołomieniu – podobnie jak on za pierwszym razem. W przeciwnym razie zdałaby sobie sprawę, że uporczywe poczucie *déjà vu* na






