Ścigani przez armię martwych gigantów, Sunny i Koszmar pędzili przez mgłę. Rozkładające się trupy przedzierały się przez las jak lawina, wyrywając z korzeniami niezliczone starożytne sosny i zamieniając je w drzazgi. Grzmiący hałas roznosił się szeroko, sprawiając wrażenie, jakby cała wyspa się rozpadała.
Jeśli to nie przyciągnie uwagi Koszmarnego Stwora kryjącego się we mgle, Sunny nie wiedział,






