Sunny przez chwilę stał nieruchomo, rozglądając się.
Dno jeziora było teraz suche, odsłaniając potężne szczątki starożytnych Koszmarnych Stworzeń. No cóż... względnie suche. Choć większość wody spłynęła w ciemną otchłań, tu i ówdzie pozostały jeszcze duże kałuże.
Szczątki ohydztw również lśniły wilgocią. Co oznaczało, że po ich powierzchni wciąż pełzały niezliczone niewidzialne okropności. Nie zam






