Sunny i Effie podeszli do nich cicho.
– Hej! Kopę lat! – Energiczny głos Effie odbił się echem po kanionie, wywołując słabą reakcję trójki Mistrzów. Cassie lekko się skrzywiła, podczas gdy Nephis i Jet odwrócili się, patrząc na nich zgasłym wzrokiem. Po chwili ciszy, Żniwiarz Dusz wymusił uśmiech.
– Ach. To ty, obżartuchu... no tak, miło cię widzieć.
Widać było, że cała trójka była wstrząśnięta do






