"Proszę pana Croydon! Dajcie nam antidotum!" błagały zrozpaczone głosy Timmy'ego. Napięcie w ich głosie było niemal namacalne, gdy czekali na lek ratujący życie.
Gdy Timmy mówił, jego towarzysze uklękli obok niego i błagali o litość. Ich twarze wykrzywił strach, gdy błagali o życie.
Podobnie jak Timmy, oni również doświadczali rozdzierającego bólu, jakby ich serca miały zaraz eksplodować. Agonia p






