Perspektywa Seleny
Budzę się następnego ranka i leżę na łóżku, choć wiem, że sama się tu nie położyłam. Podnoszę się i rozglądam. Wciąż mam na sobie wczorajsze ubrania i leżę na jego łóżku, przykryta kołdrą.
Jego tu nie ma i nie sądzę, żeby był tu przez całą noc. Odwracam głowę i patrzę na szafkę nocną. Jest wczesny ranek, czas jechać do Michaela.
Zrzucam z siebie kołdrę i stawiam stopy na podł






