Epilog
Perspektywa Seleny
Rok później
Czuję, jak jego dłoń wędruje po moim udzie, zanim spoczywa na talii i przyciąga mnie bliżej. Jest wczesny ranek, a nasze szczeniaki jeszcze się nie obudziły.
– Musimy wstawać, jeśli chcemy się przygotować na wyjazd, wiesz, że obiecaliśmy reszcie! – mówi Kian i całuje mnie w ramię, zanim odwraca mnie na plecy. Wzdycham i otwieram oczy, zmęczona. Wolałabym,






