Głos Ethana, podszyty żalem, rozległ się z tyłu: „Przepraszam... Nie powinienem był działać za twoimi plecami, ani trzymać cię w niewiedzy. Mój strach wziął nade mną górę”.
„Bałem się, że kiedy dowiem się tych rzeczy, odejdziesz bez wahania, a ja będę bezsilny, by cię powstrzymać” – wyznał. „Nigdy nie chciałem cię zranić, nawet jednym szorstkim słowem... Madelyn... Kocham cię! Im bardziej cię koch






