Gałąź była wycelowana w czoło Vincenta. Na szczęście złapał ją sprawnie ręką.
Vincent odrzucił gałąź na bok. Właśnie potwierdził swój związek z Milą, więc był w dobrym nastroju i wcale się nie złościł.
– Liam, nie denerwuj się. Obiecuję, że nie zakłócę twojej nocy poślubnej – powiedział Vincent z uśmiechem.
Patrząc na tego zadowolonego z siebie mężczyznę, Liam przewrócił oczami bez słowa.
Zakpił i






