Wkrótce do sali konferencyjnej weszli ochroniarze.
Paul wiedział, że Jonathan tym razem mówi poważnie. Machnął rękami, by powstrzymać ochroniarzy przed zbliżeniem się, i spojrzał na Jonathana z urazą.
Paul krzyknął: "Jonathan, jestem twoim ojcem. Dlaczego musisz być dla mnie taki okrutny?"
Słysząc to, Jonathan spojrzał na Paula i zadrwił.
Jonathan kontynuował: "Nie zamierzałem konkurować o firmę.






