Christian
Gio, jadący za Christianem, wyskoczył ze swojego samochodu i pobiegł w stronę dwójki mężczyzn.
– Christian, przestań! – krzyknął, przytrzymując go. Ta sytuacja wydawała się dziwnie znajoma, pomyślał Gio, gdy jego myśli powędrowały do wiralowego nagrania.
– Nie, niech mnie uderzy. Ktoś musi wziąć winę za to, że jest oszustem! – Dario zachichotał i starł krew z twarzy. – Nie sądzę, by Alfo






