Vincenzo
Siedzieliśmy w całkowitej ciszy, naprzeciwko siebie, nie mówiąc ani słowa.
Aria opuściła scenę, by dać nam nieco prywatności. Moje oczy starały się unikać Sereny, głównie dlatego, że nie chciałem dać się oczarować kobiecie, która miała moc, by to zrobić.
W chwili, gdy podniosłem wzrok, zobaczyłem, że Serena ma na ustach ten sam uśmiech co zawsze, ale tym razem nie dlatego, że cieszyła się






