Vincenzo
Spóźniona podróż poślubna?
Co ja sobie, do cholery, wyobrażałem?
Ten pomysł wypłynął z moich ust, zanim zdążyłem go w pełni przemyśleć, a wszystko to przez poczucie winy.
Ekscytacja Arii sprawiła, że niemal natychmiast pożałowałem tych słów, ponieważ nie chciałem dawać jej mylnego wrażenia. Powiedziała, że mnie kocha, a ja — zabierałem ją w podróż poślubną. To wcale nie pomagało mojej syt






