Christian
– Sieno, widzisz to wszystko? – zapytał Christian, idąc podjazdem. Zrobił dokładnie tak, jak obiecał, i odebrał Sienę, by przynajmniej spędzić z nią trochę czasu, ale ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewał, były tysiące ciężarówek i ludzi na jego posesji.
Czuł się mało komfortowo w towarzystwie nieznajomych i zaczął kwestionować swoją decyzję. Może to wcale nie był taki dobry pomysł.
– T






