– Isobel, nie musiałaś tego wszystkiego mówić – powiedziałam jej, gdy tylko odłożyła słuchawkę. Tak, Christian był dupkiem, ale nikt nie mógł o nim tak mówić poza mną.
– Ale to prawda – odparła Isobel. – Jesteś dla niego za dobra i wiesz o tym. On na ciebie nie zasługuje.
– Proszę – błagałam ją. – Proszę, przestań.
Jej słowa mnie dręczyły, a dręczyły mnie dlatego, że miała rację. Miałam serdecznie






