Christian
– Niech mi ktoś powie, co on tu, do cholery, robi – szepnął Christian, schodząc po schodach. Nie miał nawet siły patrzeć na tych wszystkich obcych ludzi rozstawiających sprzęt na przyjęcie, jego oczy widziały tylko Lucę.
Co on kombinował?
– Kuzynie! – Luca rozłożył ramiona. Wzrok Christiana napotkał wzrok Johnny'ego, który pokręcił głową z dezaprobatą. – Luca? – Christian wymusił uśmiech






